Blog > Komentarze do wpisu
Pożegnanie

Z góry wszystkich przepraszam, że na moment pożegnania wybrałam dzień kawalarzy, nie jest to jednak primaaprilisowy żart. Jakoś tak się złożyło... Kończę pisanie w internecie. Bez specjalnego powodu. Po prostu nie ma już we mnie potrzeby pisania o moim świecie. Jest jaki jest i jeśli coś może go zmienić, to tylko ja sama, a nie zrobię tego wciąż na nowo rozkładając swoje emocje na czynniki pierwsze. Zamykam drzwi do minionych lat i uczuć, zostawiając sobie tylko maleńką furtkę dla wspomnień. Tych dobrych. Wszystkie inne kładę na ołtarzu zapomnienia.

Za miesiąc przyjdzie na świat moja pierwsza wnusia. Krew z krwi, kość z kości. Drobina mnie. To na niej pragnę skupić swoje emocje, przekazać jej cząstkę siebie, swoich myśli, doświadczeń i marzeń. Mam nadzieję, że dobre anioły pozwolą mi jeszcze długo dzielić się sobą z najbliższymi. Bo jestem im potrzebna tak samo, jak oni mnie.

Dziękuję Wam wszystkim za życzliwość i ciepłe miejsca w Waszych sercach. Byliście najlepszymi na świecie terapeutami dla mojej poranionej duszy. Jest ktoś, kto podniósł mnie, kiedy czołgałam się z bólu. Być może zawdzięczam Jej życie. Wiem, że tu zagląda - dziękuję Ci jeszcze raz:) Wam, moi Kochani, dziękuję za cudowne uczucie, że nie jestem sama. I za coś jeszcze... za Waszą wiarę we mnie. To ona dała mi siłę, by na nowo zawalczyć o siebie i uwierzyć tej kobiecie z lustra, że potrafi dać sobie radę ze wszystkim, co życie postawi na jej drodze.

Za Waszą obecność, wsparcie i akceptację zostawiam jedno słowo - dziękuję:). Was zabieram w najcieplejszym kąciku myśli.

Z podziękowaniem dla wszystkich internetowych ptaków:)

Jesteś mi jak ptak, który w długiej podróży przysiadł na parapecie mych słów. Szarą swą główkę przekrzywił bacznie mnie czytając i poczuł głód. Głód kolejnych słów. Więc zastukał nieśmiało w moją przezroczystość i poprosił o jeszcze...

Uśmiecham się lekko i składam ze słów jasnych myśli kolorowe witraże, odnajdując w nich dawno zapomniany blask... Poleruję zdania, by na nowo zapłonęły uczuciami. Sypię drobnymi słowy - okruchami duszy, by choć przez moment zachwycić się urodą szybującego w przestworzach ptaka...

I choć czasem więcej w tej karmie goryczy, to wracasz, żeby poczuć jeszcze jedno słowne przytulenie, jeszcze jedno ciepłe zamyślenie...

Dziękuję:)

niedziela, 01 kwietnia 2012, semiranna

Polecane wpisy

  • Z listów do Anny

    "Czuję się jak ścierka przeciągnięta po podłodze dworcowej toalety." Aniu. Moja piękna Przyjaciółko. Obrazie moich myśli. Skąd u Ciebie takie odczucia? Przecież

  • Sobota w kurorcie

    Weekendowe dni to dla kuracjuszy bardzo wyczekiwany czas. Po pierwsze nie ma zabiegów, a po drugie: ćwiczenia są tylko dla tych, którzy chcą powyginać śmiało ci

  • Kryzys

    Co jakiś czas próbuję po raz kolejny wystartować nowym życiem. Wcześniej układam dobre mantry i wierząc w ich skuteczność powtarzam sobie po raz milionowy: jest

Komentarze
rest5
2012/04/01 11:18:56
A wiesz, że się spodziewałam? :)))
-
2012/04/01 11:25:01
Nie dziwię się, Restko, w końcu myślimy bardzo podobnie;)))
-
2012/04/01 11:51:49
Semi...
-
spirit_of
2012/04/01 12:06:50
Szkoda, ale rozumiem i respektuje twoja decyzje.
-
2012/04/01 12:11:10
No pewnie, że szkoda. Ale czuję, że to właściwa decyzja. Że potrzeba Ci, Semi, wyjścia stąd teraz i pożycia najbardziej realnym życiem. Może kiedyś wrócisz? Ale nawet jeśli nie, będę o Tobie pamiętać. Tak dobrze było Cię poznać i za to bardzo dziękuję.
-
2012/04/01 12:13:00
przykro...ale mam nadzieje, ze blogow bakcyl nie calkiem zdechl w Tobie i kiedys sie odrodzi, radosny, sloneczny i swiezutki :*************
-
2012/04/01 12:16:16
no cóż... życzę by to, co planujesz udało ci się zrealizować...
-
ilenka50
2012/04/01 12:16:26
Semi, życzę powodzenia.
-
2012/04/01 12:53:42
Szczęśliwego Nowego Życia! :) //Re
-
2012/04/01 14:57:34
A może pora na nowy blog ? O pierwszych krokach w roli babci, o pierwszych krokach wnuczki:) ? Chętnie bym poczytała, jak to jest stać się babcią.
Powodzenia, Semi. Zaglądać będę do Twojej galerii.
-
2012/04/01 17:38:43
Semi Droga, mam nadzieję, że odnajdziesz sie w nowej roli... babci. To czego szukamy gdzieś daleko, okazuje sie być blisko nas, na wyciągnięcie dłoni. Życzę Ci wszystkiego dobrego :-) Serdeczności. I.
-
markaewa
2012/04/01 21:07:02
Powodzenia. :)) Pewnie poza Polską.
-
2012/04/01 21:59:30
Jeszcze raz głęboki ukłon z podziękowaniem za życzenia:)
Pisać już nie będę, pozostanę "czytaczem" blogowym. Za tydzień zamknę bloga, ale jeśli ktoś stęskni się za mną troszkę, to może popodglądać mój świat na picasie. Zapraszam:)
<serce>
-
2012/04/01 22:24:28
I ja życzę Ci powodzenia, z nadzieją, że jeszcze kiedyś wrócisz do blogowania.
To przecież takie małe uzależnienie.
-
2012/04/02 09:12:21
Wszystkiego dobrego, Semi... życzę Ci szczęścia i powodzenia w każdej nowej roli, którą napisze dla Ciebie życie :-) Rozumiem Cię bardzo dobrze. Jeśli jednak kiedyś zechcesz powrócić - daj mi znać :-)
-
2012/04/02 10:16:31
Semi , czułam coś pod skórą , ale odsuwałam od siebie . Tak mi przykro . Internet daje i zabiera ... :**
-
2012/04/02 11:26:38
Cholernie fajna z Ciebie babka Semi :) Powodzenia życzę i zaglądaj czasem do Mnie :)
bardzo mocno ściskam :)
-
2012/04/02 16:29:17
Gratuluję babciowania, sama nie mogę się doczekać.
-
2012/04/03 14:25:20
Semi, właśnie chciałam napisać, żebyś przynajmniej nie zamykała bloga, a tu patrzę, że i ta decyzja już podjęta ...
Szkoda :(
Tak ładnie urządziłaś swój buduar i teraz znikasz?
Na dalsze prowadzenie bloga nie ma siły (i mocy) cię namawiać, ale może jednak nie zamykaj :)
Uściski dla jednej z moich najwierniejszych komentatorek :)
I mam nadzieję do zobaczenia gdzieś w wirtualnej przestrzeni ...